Opuszczony PGR – Dobrzeń

Jednym z pierwszych obiektów, jakie w ramach tworzenia tego projektu odwiedziłem był opuszczony kompleks budynków w Dobrzeniu, który kiedyś stanowił majątek PGR (Państwowego Gospodarstwa Rolnego).

Na terenie obiektu znajduje się również dworek, ale już podczas moich odwiedzin został poddany pracom remontowym i nie było możliwości wejść do środka. Jest za to kilka fotek z zewnątrz, a następnym razem postaram się o zgodę właściciela.

Cały obiekt na mapie wygląda tak: 

Głównym wejściem na teren są dwie bramy frontowe, które niestety są zamknięte. Znalazłem jednak zupełnie inną drogę, gdzie przejście jest znacznie łatwiejsze. Od strony zachodniej można skorzystać z ubytku w ogrodzeniu i podejść do pierwszego budynku. Wejście jest otwarte i widoczne z daleka, jednak nie proponuję z niego korzystać.

W tym miejscu konstrukcja budynku jest mocno naruszona, o czym świadczy pęknięta belka sklepienia. Również podłoga potrafi niemile zaskoczyć, bo jest pełna dziur.

Jeśli jednak udamy się na drugi koniec tej przybudówki, znajdziemy tam osobne wejście, które jest bezpieczne i wymaga jedynie przedarcia się przez krzaki. Kiedy już wszedłem, okazało się, że w tej części budynku mieściła się stajnia, która miała własny wybieg dla koni.

W tym budynku są jeszcze dwa podobne pomieszczenia, w których natknąłem się na ślady niedawnych odwiedzin w celach alkospożywczych. Kiedy przeszedłem drzwiami z powyższego zdjęcia znalazłem się w długim korytarzu, który z jednej strony zakończony jest bramą i biegnie wzdłuż całego budynku.

Z racji tego, że nie widziałem za tymi zaroślami nic ciekawego, postanowiłem skorzystać z drzwi widocznych po prawej stronie. Wszedłem na teren znacznie większego budynku, który pełnił kiedyś funkcję chlewa. Pierwsze z pomieszczeń było duże, miało kilka wejść i okien. Moją uwagę zwróciło ciekawe sklepienie oraz pozostałości instalacji elektrycznej.

W dalszej części, poruszając się w kierunku północy, znalazłem jeszcze dwa podobne pomieszczenia. W jednym z nich było nawet niewielkie składowisko drewna.

Na końcu długiego przejścia znajdują się dwa małe, kafelkowane pomieszczenia, które prawdopodobnie służyły do zlewania i przechowywania mleka. 

Jest tu również otwarte wyjście na teren, gdzie znajdują się pozostałe zabudowania, ale ja osobiście wolałem wrócić na początek korytarza i wyjść pierwszymi drzwiami.

Wyszedłem na zewnątrz i znalazłem się przy głównej bramie wjazdowej do PGR-u. Z tego miejsca budynek wygląda na bardziej zaniedbany i zarośnięty.

Wjazd jest wybrukowany kamieniami, a tuż obok znajduje się niewielki budynek, który przypomina altankę/kiosk. Do czego służył? Nie mam pojęcia.

Kolejnymi zabudowaniami, jakie można tutaj zobaczyć są: hala magazynowa, która została zbudowana prostopadle do budynku chlewa, warsztat dla ciężarówek, który niestety jest zamknięty, warsztat samochodów osobowych,  dwa rzędy garaży i pomieszczeń gospodarczych, a także stodoła, która znacznie ucierpiała w wyniku pożaru sprzed kilku lat.

 

Pierwszym budynkiem, który mnie zainteresował była właśnie hala, która jest otwarta i łatwo dostępna. Po wejściu do środka okazało się, że jest całkowicie pusta.

Znajdujący się za halą magazyn był pozamykany na cztery spusty, nie było również możliwości zajrzeć do środka. Dalej można było zobaczyć stodołę, którą częściowo strawił pożar. Jest zarośnięta do tego stopnia, że zrezygnowałem z wejścia do środka.

Wróciłem zatem w stronę warsztatów i garaży, a po drodze udało mi się zrobić bardzo ciekawe zdjęcie dworku, który znajduje się na tym terenie.

Ominąłem warsztat dla ciężarówek, a potem rząd garaży, które pełne są różnego rodzaju odpadów remontowych, a także starych opon itp., aby przyjrzeć się bliżej głównemu budynkowi tego obiektu.

Na dziedzińcu natknąłem się na bardzo ciekawą fontannę, a raczej sam zbiornik, jaki po fontannie został.

Niewielka dobudówka z zegarem, którą widać po prawej stronie, to niewielka stajnia, a tuż obok mieściła się prawdopodobnie letnia kuchnia. Z tej perspektywy dworek wygląda tak:

Według oznaczeń na budynku, został on zbudowany w 1891 roku. 

Z informacji, jakie udało mi się znaleźć wynika, że była to posiadłość wybudowana dla Rudolfa von Kulmitz, którego inicjały również zostały uwidocznione na ścianach.

To samo źródło mówi, że wnętrze tego pałacyku jest fantastycznie zachowane i pełne pięknych zdobień. Kiedy pojawi się taka możliwość, chętnie się tam pojawię, aby złapać kilka klatek.

 

Serdecznie zachęcam do komentowania oraz udostępniania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*