Opuszczony dworek w Bukowiu Dolnym

Po małej przerwie, kolejny opuszczony obiekt do oznaczenia na eksploracyjnej mapie. Strasznie brakowało mi specyficznego klimatu, jaki panuje w tego typu miejscach, a temu konkretnemu dworkowi nie można posiadania tego klimatu odmówić. Przypomniałem sobie o nim w czasie przeglądania pewnego forum i postanowiłem wyskoczyć z aparatem w teren, tym bardziej, że znajduje się kilka kilometrów od mojego rodzinnego miasta, w którym spędzam tegoroczny świąteczny urlop. Podgląd z mapy satelitarnej nie zdradza zbyt wiele szczegółów:

Klasycystyczny, murowany dwór w Bukowiu Dolnym został wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku przez Zygmunta Jelenieckiego. Budynek zbudowano na planie podkowy, posiada sześciokolumnowy portyk (kolumn pozostało już tylko 5 i nie zachwycają wzorowym stanem), z bardzo ładnego balkonu w szczycie nie zostało już niestety zbyt wiele.

Na chwilę obecną front dworku wygląda tak:
0102 Jak widać dość bujnie rozpleniła się roślinność, młode drzewka już prawie zasłaniają główne wejście do budynku. Niestety widać tu także efekty dewastacji, bo jak inaczej nazwać wyrwane, połamane i wyrzucone na zewnątrz drzwi?
04

Zwiedzanie zaczęliśmy od okrążenia budynku i już po chwili dworek gościnnie zaprosił nas do środka.03

Budynek składa się z kilku oddzielnych mieszkań, które są mniej lub bardziej zniszczone. W jednym z pomieszczeń, na które się natknęliśmy znajdują się porozrzucane meble, na terenie całego budynku standardowo znajduje się mnóstwo puszek i butelek i różnego rodzaju śmieci.

05

06

Oprócz tej niewielkiej ilości mebli udało się znaleźć jedynie pozostałości pieca kaflowego, dawnej łazienki i niewielkiej kuchni. Wszystko zostało doszczętnie zniszczone. Ktoś czegoś szukał? Na to pytanie niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć.

07

Jednym z najbardziej charakterystycznych ujęć z tego dworku, jest korytarz, który łączy się z drewnianą klatką schodową. W czasach świetności tego budynku musiało to wyglądać bardzo elegancko. Dziś wszystko pokrywa kurz, część instalacji elektrycznej, którą dało się spieniężyć na skupie złomu została mówiąc dosadnie wypruta wprost ze ścian.

08

Drewniane schody, które tutaj widać nie zachęcają specjalnie do wejścia na górę, brakuje w nich nawet stopnia, ale są bardzo solidne. Czas więc poznać piętro.

09

Tym, co zwróciło moją uwagę zaraz po wejściu na górę były kolejne dwa obrazy, namalowane bezpośrednio w obrębie klatki schodowej. Tutaj również pozostały ślady kradzieży przewodów elektrycznych.
10

W pomieszczeniu, które przylega do balkonu, który widać od frontu budynku znajduje się kolejny malunek. Kiedy przyjrzałem się bliżej, zauważyłem ślady narysowanej wcześniej ołówkiem siatki, tak więc obrazy zostały niejako przeniesione z innej grafiki na ścianę.

11

Na całej tej kondygnacji nie znajduje się już nic ciekawego, wszystkie okna są powybijane. Jedyne na co warto zwrócić uwagę, to doskonale zachowana konstrukcja komina. Olbrzymiego, murowanego i dość złożonego komina.

12Okrążając dalej budynek można się natknąć na taki oto widok:

13

Zainteresowanie tego typu piwniczkami szybko jednak ostudził fakt, że… ktoś już je zagospodarował. Jako śmietnik… Idąc dalej można dotrzeć do wnętrza „podkowy”. To tutaj znajduje się wejście do mieszkania z całkowicie zdemolowanym piecem kaflowym.

14

Ostatnie mieszkanie znajdujące się w tym budynku również jest wyposażone w piwniczkę. Ta również została całkowicie zaśmiecona, więc postanowiłem nie poświęcać jej czasu i od razu udać się na górę. W środku znalazło się jeszcze jedno malowidło:

15

Ostatni lokal, wzorem poprzednich został również całkowicie opróżniony i zdemolowany. Jedyne, czego nie zabrano, to elementy dawnej sztukaterii.

16

I na koniec mała ciekawostka. Znalazły się tu także ślady zagospodarowania, ale bardziej naturalnego. Drzwi wejściowe, które są pewnie już otwarte od dłuższego czasu, stały się idealnym placem budowy… Jak to możliwe? Przyjrzyjcie się:

17

Bliższa perspektywa wyjaśnia znacznie więcej:

18

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*