„Ameryka za 8 dolarów”, czyli dobra książka z dużą dawką inspiracji

Odkąd nauczyłem się samodzielnie składać poszczególne litery i posiadłem umiejętność czytania, zawsze mojemu życiu towarzyszyły książki. Przez całe życie pochłonąłem ich sporo, choć przyznaję, że niektóre z nich czytało się bardzo opornie i traktowałem to jako przykry obowiązek, bo akurat potrzebowałem informacji, które dana książka zawierała. Tego typu pozycji książkowych było jednak bardzo mało, zawsze udawało mi się znaleźć coś dla siebie.

Gatunkiem, który chyba najbardziej mi odpowiada zawsze była fantastyka. Zaczęło się prawdopodobnie od Hobbita, później pojawił się Harry Potter, kilka przypadkowych tytułów, które nie wciągnęły mnie specjalnie i wreszcie przyszedł czas na absolutne mistrzostwo świata i to w rodzimym wydaniu – saga o Wiedźminie, która na pewien czas opanowała mnie całkowicie.

W chwili obecnej, z racji nawału różnego rodzaju obowiązków, raczej nieczęsto mam okazję na spokojnie zasiąść do czytania. Czasem po prostu nie mam już na to siły… Również z powodu braku czasu rozważałem w ciągu mijającego roku pożegnanie się z projektem EKSPLORACJE, ale trafiłem na coś, co dało mi bardzo dużo pozytywnej energii i wiarę, że mogę dalej robić to, co kocham, nawet jeśli nie mam dużo czasu. Mowa oczywiście o… książce.

Mam czasem tak, że lubię sobie spontanicznie zajrzeć do jakiejś księgarni i wyszperać coś ciekawego na ewentualność wolnego wieczoru. Moją kolejną stałą przypadłością jest to, że rzadko podczas takich spontanicznych udaje mi się trafić na pierwszą część danej książki, dlatego większość serii zaczynam czytać gdzieś w połowie 😉

Tak też było w tym przypadku. Kręcąc się między regałami wypatrzyłem książkę Karola Lewandowskiego z ekipy Busem Przez Świat, zatytułowaną Ameryka za 8 dolarów. Już wcześniej kojarzyłem ten projekt, ale szczerze mówiąc do momentu zakupu tej pozycji nie miałem pojęcia o jego skali!

Książkę dopadłem akurat w trakcie urlopu, więc nic nie stało na przeszkodzie, by dość szybko zapoznać się z jej treścią. Wciągnąłem się, a sam sposób opowiadania o poszczególnych wydarzeniach przypomniał mi kilka zabawnych sytuacji związanych z moimi podróżami. W mojej głowie zaczął też kiełkować pomysł na zmodyfikowanie i kontynuowanie mojego własnego małego projektu. Ta książka nieco zmieniła moje podejście do tej pasji. Skoro inni potrafią porzucić wszystko, byleby tylko współtworzyć coś tak niezwykłego, robić to, co kochają, to dlaczego ja miałbym się poddać? Nie ma szans!

Oczywiście zaraz po powrocie z urlopu pobiegłem do księgarni po pierwszą część, którą też prawie od razu łyknąłem. Czasem lubię wracać do niektórych fragmentów tych książek, motywuje mnie to do dalszego działania. A jeśli kiedyś uda mi się spotkać i porozmawiać z Karolem Lewandowskim, to uścisnę mu serdecznie dłoń i podziękuję: za energię, inspirację i kawał dobrej roboty!

A Wam w tej chwili bardzo gorąco polecam zapoznanie się z tymi publikacjami. Znajdziecie tam również wiele barwnych fotek, jakie ekipa zrobiła podczas swoich podróży po świecie. Dla mnie, to absolutne mistrzostwo świata!

P.S. Jeśli zainteresował Was ten projekt Busem Przez Świat i też chcielibyście kupić książkę, polecam kupić ją na www.sklepzpodrozy.pl. Dzięki temu wspieracie projekt i możecie mieć fantastyczną książkę z autografem i dedykacją.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*